Uciec do wariatów



na bramie ospały ochroniarz
gazetę czyta
nikt nie ucieka
widocznie to dobre miejsce
budynki czyste jasne
podłoga świeżo umyta
widać że do wariatów
mają tu serce

każdy tu może być
kim tylko zechce
mówić i pisać wolno
bez żadnej cenzury
w kaftanik wrzucają
za większe chece
przed świata szaleństwem
chronią przyjazne mury

byłem tylko przez chwilę
bo znam tam jednego doktora
a on westchnął i serdecznie
spojrzał w moje oczy
zostań tutaj
teraz dla marzycieli
niedobra pora
będziesz mógł sobą być
i spokojnie wyspać się w nocy

lecz gdy mi wspomniał
o planowanym
wierszy konkursie
i o nagrodach
dla najzdolniejszych
szaleńców
to już wiedziałem
że szpital stracony
bo na kolizyjnym kursie
pozabijają się
dostając obłąkania
rumieńców

tak przecież upadają
idee najszczytniejsze
gdy zacznie się
wyścig szczurów
w rankingu
ja szukam w ciszy natchnienia
bo to najpiękniejsze
nie chcę stać jak bokser
na krwawym ringu


Oskar Wizard


Czytany: 1594 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: