TAKA PRACA


jest w robocie nocny stróż
a na niebie duży wóz
na łeb pada chodzi jednak
chociaż dużo mała średnia

drogę swoją zna na wylot
nie potrzebny żaden pilot
zamknie oczy nie upadnie
wszystko idzie bardzo składnie

czasem mu się przymknie oko
gwiazdy w górze tak wysoko
oświetlają jemu ścieżki
gdy na obchód bardzo śpieszy

tu przyświeci tam zaglądnie
czasem jest mu niewygodnie
coś tam strzyka łamie w kościach
musi chodzić nie jest w gościach

Czytany: 166 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: