Zaloty


Wyszedł rano na zaloty
Bo na miłość miał...ochotę?
Do roboty mocium panie
Hm. Czy zjadłeś już śniadanie?
Oczywiście dobrze zjadłem
Wierszyk też się pisze składnie
Trzeba trochę ponawijać
Widzę cudną twoją szyję
Słyszę dźwięki romantyczne
I trzepoczesz się lirycznie
Co za kibić, co za gracja
Zjem cię






Mucho na kolację.

Czytany: 217 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: