Cienie nad wyspą






Życie moje jest jak księga
w której brakuje wielu kart
trudno je nazwać całością
a jednak stanowi cały tom
każda książka ma treść
a ja mam pewnie duszę
jak bym bez ducha istniała
coś w środku mieć muszę
czy godzina to jedna litera
zdanie może dniem całym
ile jeszcze kart do zapełnienia
czarnym maczkiem na bruku białym
jak zamknąć motyle i ptaki
w twardej tekturowej oprawie
myślom zabrać skrzydła
bez pióropusza mają być pawie
czasem jestem dla siebie niepojętą
nie wiem czy zdobię ziemię
czy jestem wszystkim obcą
pod płotem dziko rosnącą miętą
czasem zmącę czyjeś zwierciadła
nad ich wyspami rozłożę cienie
rozchwiana w niepewności przepadłam
w nie zapisanych kart bieli głębię
został mi tylko płacz wszechrzeczy
na mojej wyspie wśród gąszczu zieleni
księga moja nabiera kształt człowieczy
pośród odbić liter w zwierciadłach strumieni.

Czytany: 189 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: