Rozkosz



rozerwij moją skórę na plecach
bruzd pazurami
w akcie ust złączenia
wyssię twoją duszę
jak drapieżnik
nasycę się spazmami
śladami wilgoci warg
pokryć nagie ciało muszę

do bólu ściśnij mój oddech
ud krągłościami
rozkoszy konwulsją wtuleń
rozpalmy westchnienia
kąsaj namiętnie
baw się napiętymi
mężczyzny mięśniami
wilgocią ciała ocierającego ciało
doznajmy uniesienia

jesteś boginią najśliczniejszą
chłonę każdy gest i słowo
zachwytem dotykam
gdy ubrana jesteś
w pocałunki jedynie
w moim spojrzeniu
żądzy pełnym
wyczytasz królowo
że żyć bez ciebie nie mogę
że bez ciebie zginę


Oskar Wizard


Czytany: 278 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: