Smacznego


Idę, dochodzę, już blisko,
a zapach czuję wspaniały,
i w torbie mam prawie wszystko;
widziały gały co brały.
Tak szybko jak wielbłąd gonię
a torba chodnik szoruje,
drżą mocno spocone dłonie,
i któż to ten zapach poczuje...


Pies łakomy, osiedlowy

Czytany: 290 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: