Obeżyświat z Woroneża


Obieżyświat z Woroneża ciemny pomiot głupi,
jak napije się blekotu wszystkie baby kupi,
swym hajowym mamrotaniem bo ma jaja z wora;
co niejedna nie sprawdziła do ljubowli skora.

Toczy cielsko swe opaśne jak walec przez wioski,
w nogach cienki, słabowity a w zadzie za wąski,
dopadł jedną, już kwiknęła i z miseczki chłepcze;
Nie opowie w ciszy domu o ustanej...cieczce.

Z tej ljubowli, jak widzicie, oto takie skutki,
chłop pogrzmocił sobie zdrowo i się napił wódki,
Ona w ciszy pojęczała, że ją boli głowa;
zamiast rodzić popierdziała histerią wierszową...

Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: