sieciowi blokersi


w ciasnych mieszkaniach
szarych blokowisk
śniąc idą życiem
ludzie przegrani
toną w braku nadziei
i morzu wyzwisk
najbardziej boli
że niekochani

a przecież mieli
dziecięce marzenia
by w świecie zaistnieć
zostawić swój ślad
lecz proza życia
zgasiła natchnienia
na karku los
złamał niejeden bat

nocą gdy zgasną
ostatnie seriale
myszkę głaskając
znikają w sieci
tam wylewają
dnia swego żale
i tak bez sensu
im życie leci


Wizard


Czytany: 1161 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: