Bal
dobiega końca bal
koń na biegunach gna
po świetlistych drogach...
cichną chichoty szatana
i podszepty Boga...

nie żądaj a proś
o to dobre... i to drogie...
nasłuchuj mistrza oddechu
i zgrzytania zegarów
gnających do celu.

umieraj i żyj
ze śmiechu...

kolibaj się życie kolibaj
słońca w zachwycie dotykaj
bujaj się na huśtawce
i leć....leć za latawcem...

                żal mi jest...
   
                                                   bardzo żal...!

ale czy fajny jest każdy bal..? oceń sam...


Anna Kotlińska
Sztokholm 2013




Czytany: 263 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ