Przyznać się


Do winy się przyznać nikt nie jest skory,
nie ma w nim nawet skruchy...pokory.
Twierdzi że zawsze jest jego racja,
czy się zatrzyma gdzie jego stacja?

I kiedy w końcu głośno odpowie,
że namieszane ma w swojej głowie.
Że grzechem było iść tak w zaparte
i czy to było aż tego warte?

Być może nigdy już się nie zmieni,
tak bardzo rozum swój wielki ceni.

02.08.2013

autor:mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 187 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: