Sen
Spotkałam ciebie na mojej drodze,
jakby to było wczoraj, przypadkiem.
Już sama nie wiem, jak to się stało,
że zapomniałam o życiu w kratkę.

Czyżby to szczęście się umówiło
- zagrało ze mną w żółte, zielone?
Mam dar od losu i jego siłę,
to co złe było, szybko skończone.

Nie chce uwierzyć przekorna dusza.
Boję się zasnąć. Sen to udręka?
Czasami płaczę, bardziej z radości,
dziwiąc się szczerze, gdy serce klęka.

Czytany: 211 razy

R E K L A M A

=>