Stonka


Morze błogo szumi a słońce praży
skąd ci dziwni ludzie się tu wzięli
każdy węszy jaka impreza się wydarzy
marzę cicho byście już zniknęli

ci wszyscy turyści i wczasowicze
podbili moje bezbronne miasto
slalom między ich brzuchami ćwiczę
w dusznych autobusach jest za ciasno

Indianinem z rezerwatu się tu czuję
blade twarze fotki zaciekle robią
na pamiątkę skalp swój zdejmuję
niech waszych pamiątek będzie ozdobą

Wizard

Czytany: 194 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: