Poeta korporacyjny...


Nim przeczytasz tytuł wiersza
wpadniesz już w głęboki zachwyt
w duszy zabrzmią skrzypce świerszcza
gardło ściśnie wzruszeń skowyt

wiersze płodzi piórem lekkim
nasz poeta zawodowy
każdy uznawany wielkim
ledwo stanie się gotowy

zna on struny serc tajemne
krótko mówiąc... psychologię
jego wersy są przyjemne
i nie wchodzą w filozofię

mdleją damy w łez kałuży
wszystkich konkurentów zawał kosi
ten kreator słońca, burzy
sławą ponad księżyc już się wznosi

czasem tylko siada zasmucony
gdy komputer sukcesy zlicza
chociaż na szczyt wyniesiony
nie ma duszy Mickiewicza

Wizard

Czytany: 155 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: