Ząb mądrości




Do dentystki iść nie chciała ciągle coś tam wymyślała
że przechodzi i mniej boli odkładała do tej pory
swą wizytę do dentysty powód jasny-oczywisty
tak się boi aż dygocze z bólem cierpi ranki noce

a sposoby jakie znała wszystkie już wypróbowała
przykładała różne cuda może zaleczyć się uda
pchała w zęby te mikstury i szukała w zębie dziury
by choć trochę ból uśmierzyć całą dobę jakoś przeżyć

twarz zajęła opuchlizna już ratunku trzeba przyzna
i w te pędy do dentystki ona jest w tej chwili wszystkim
pozbyć chce się tej udręki może wyrwie go od ręki
może szybko zaplombuje i od bólu uratuje

stomatolog patrzy stuka i siedliska bólu szuka
również i ona zwątpiła gdzie tkwi tego bólu siła
w końcu znalazła przyczynę i pocieszyła dziewczynę
nadszedł wielki czas radości to wychodził ząb mądrości.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 271 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: