Złodziej serc


Jestem złodziejem przyznaję szczerze,
choć tak do końca sam w to nie wierzę.
Wiele w tym życiu skradłem już rzeczy,
myślę, że temu nikt nie zaprzeczy...

Pierwsza ma kradzież była szalona...
po niej przybyła mi moja żona,
to jej ukradłem serce kochane,
do dzisiaj bardzo pielęgnowane.

I przyjaciołom w duszę się wkradłem,
pomysł był dobry od razu zgadłem...
I zaufanie również zdobyłem,
kiedy trofeum gdzieś wypatrzyłem.

Jeszcze zostało małe zadanie,
ciężkawe może być wykonanie....
Zakraść się w łaski Boga naszego,
gdzieś tam wysoko panującego.

20.06.2013 r.

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 349 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: