Lato w mieście


Gorące miasta dyszą w skwarze
Ulice puste jak wymarłe
Bo co się w mieście może zdarzyć
Gdy dręczy upał i jest parno?

Ranek ptakami rozśpiewany
Widziałem wróbla na balkonie
Na parapecie ruszył w tany
W gałęziach brzózki skrył ogonek.

Bo tam potomstwu przyniósł liszkę
Małe wrzeszczały jak szalone
Czy je widziałem? Hm... nie wszystkie
Impresja moja zakończona.

Czytany: 348 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: