PRÓBA MODLITWY

Jesteś świetlistym szczytem góry
spoza skłębionych wiatrem czasu chmur
wystarczy lada powiew
by cię zasłonił mrok

pozwól choć chwilę oglądać twą jasność
albo daj słyszeć Twój najcichszy głos

niech umilknę przed Tobą którego nie słyszę
niech odetchnę powietrzem co tak rozrzedzone
otwórz moje oczy snem o śnie zmorzone
uszy głuche na to co nie jest mną samą

uwolnij mnie od mego w siebie uwikłania
wyplącz z mocnej siatki słabości codziennej

Czytany: 201 razy


=>