Hubal


Majorze Hubal, kiedy tam nad Biebrzą
Łuny pożarów za Tobą zostały
A Sowiet strzelał w twe żołnierskie tłumy
To dla ojczyzny nadszedł już dzień chwały.

Wtedy szeregi twoich ochotników
Galopem gnały na odsiecz Warszawie
Bronić honoru kraju i stolicy
Który chwast podły zamierzał splugawić.

Stolica padła a obmierzła horda
Wnet się rozlała po naszej ojczyźnie
Depcząc butami jej ziemię żyzną
Oraz tratując polskiego orła.

Wtedy twój słynny Oddział Wydzielony
Krusząc najeźdźców aroganckie kości
Cwałem szedł w Polskę rajdem szalonym
Niosąc Polakom nadzieję wolności.

I kiedy wreszcie majorze szalony
Pukałeś w kwietniu do niebieskich bram
To tam już czekał żołnierz uświęcony
Krwią swą przelaną
I nie byłeś sam.

Czytany: 268 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: