ZŁOTY STRZAŁ
Złoty strzał...

Jej zielone oczy uśmiechały się
do mnie
kącikami namiętności,
choć i pomóż mi ty... mój prymusie,
a ja nie wiedziałem,
czy się już złościć
bo chciałem...i nienawidziłem...

Biegłem lewą stroną boiska,
słońce oślepiało letnim
znużeniem
w oddali
okno bramki
okrzyki kibiców dodawały mi
wiatru w plecy
i... ścigałem się z własnym
cieniem...
biegnij!biegnij!

Koniec roku i szkoły,
koniec
dzikich i zakazanych uniesień!
nie,nie, to nie miłość...
zauroczenie,zniewolenie...raczej?
mam tylko piętnaście lat...
losie powiedz
co ona widziała we mnie?
dlaczego?


Środkiem boiska biegł
Mistrzu,
wyprzedzałem go o parę kroków
podaj wreszcie....no podaj!
ktoś tam woła
jestem tu!
tu do cholery!!!
nie!
lepiej do mnie!

Wiesz... pomożesz mi zanieść te
papiery do domu,
powiedziała
z figlarnym uśmiechem
polonistka...
to nasze ostatnie chwile,
ostatni raz możesz mi pomóc
zamyśliła się...
niedługo wyjedziesz do tego
swojego technikum...

Mistrzu podał piłkę do Syna
uf,ulżyło...
zwolniłem tempo,może wreszcie mnie
spostrzeże,
wokół mnie narazie lużniej było...
tamci biegli w moją stronę
w ostatniej chwili Syn kopnął piłkę
do mnie...

Weszliśmy do domku
owiniętym
kwiecistym w tęczę ogrodem
połóż Biały te papiery
na komodzie...
idę na chwilkę się odświeżyć
możesz napić się vermuta
z lodem...
tylko nie za dużo!
dziś ostatni czas,ostatni raz...
jakoś w zamyśleniu szepnęła
polonistka....

Przed sobą miałem dwóch kolesi
nie dam im rady...
kątem oka spostrzegłem znów
Ziutka
nie był na zbyt dobrej pozycji,
ale...zagrywka krótka i...
może się uda mu pobiec
dalej,
na lewe skrzydło...

rozkoszowałem się zielonym
winkiem
weszła tylko w przezroczystej
tunice
jej pełne piersi unosiły się
z trudem
oczy zmęczone i chyba zapłakane...
choć mój mały,...
mógłbym być jej synkiem?...
przytul się i nic nie mów
chcę cię ostatni raz poczuć w sobie,
ostatni raz....

Ziutek biegł coraz szybciej
dostałem się na pole karne
obok mnie dreptał bramkarz
i jeden od nich
może się uda,
tak tego pragnę...
chociaż szanse narazie
widzę marne,
ale...
podaj! do mnie!
jestem tu!!!

Leżałem obok polonistki
wtulony w jej wybujałe piersi...
spocony i znurzony ,
czesała palcami moją bujną
czuprynę
jakie ty masz białe włosy...wyszeptała,
kochany,nie śpij...
będzie mi ich brakowało,och tak...
brakowało...

Ziutek w końcu spojrzał
w moję stroną
kopnął piłę wysoko ...
patrzę jak leci i zbliża się do mnie,
czy dam radę?,czy dosięgnę...
już,już...
kolesie ustawiają się obok...
szybciej,szybciej!
leć!
nie dam się ćmokom!!!

Muszę już iść...
spojrzała na niego
z wyrzutem
idż ,idż!
idż do innego świata!
żegnaj mój mały,
och te białe włosy...
jej szloch gonił go jeszcze
za furtką...
było mu dziwnie,
jakoś żal i ...
czuł jakby ją zdradzał?
ostatni raz spojrzał na domek
z ogródkiem
tęczowych kwiatów...

Piłka szybko zbliżała się...
musi ją mieć
wyminął jeszcze jednego frajera i!!!
i...strzelił z woleja,z całej siły
dając piłce nowy kierunek
leć,leć,leć!!!
skórzana kula pomknęła w kierunku
bramki...

Co to było,nie wie?
...jak sobie da z tym radę?
ale to koniec,koniec,
koniec!..
to było chore,ale....
tam,gdzieś,
pozna pewnie kogoś w jego
wieku,
polonistka mogłaby być jego matką...
serce płonie
i spala się jego(chore uczucie?)...
no nic,
musi iść już na mecz,
ostatni mecz w tej szkole...

stanął zdyszany wodząc za piłką
jest! jest!
bramkarz nie ma szans...
piłka wpadła do budy i...
o Boże!!!
siatka bramki rozerwała się...
wpadł w trans...
a piłka?
piłka poszybowała dalej...
wysoko,wysoko...
tam gdzie słońca promienie...
tam gdzie zapomnienie i...
jakiś żal...och opoko!!!
piłka jest coraz mniejsza,mniejsza
i mniejsza...
aż znika w złotych promieniach...
to był złoty strzał,
strzał do nowego....życia...

eugmar.

Czytany: 288 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ