Noc Kupały


Gdy gołe kolano trawy dotykało
to noc świętojańska gwiazdy zapalała
dziewięćsił targała pięcioma palcami
i calutką dłonią popatrz może krwawi.

W gęstwinie paproci cierpliwie leżała
serce jej się w gardle dziko kołatało
strome wzgórki piersi nieba dosięgały
przyjdzie długo czekać cierpliwie czekała.

Zalotne przyśpiewki ochoczo wabiły
chłopcy wciąż szukali biegli ile siły
ona w samotności dumnej hardo trwała
płomieniem miłości rozżarzona cała.

Czytany: 290 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: