W zaraniu lata
Czerwiec dziewanną lśni pod płotem,
płatki jaśminu wiatr postrącał;
na polach chabry modrookie
w łanach sczochranych blaskiem słońca.

Lipowy zapach tylko patrzeć...
już go brzęczenie pszczół otwiera.
Noce utkane gwiezdnym światłem,
dźwięk cykad gra miłosny teatr.

Ty też mnie kochaj, wiesz że tęsknię
do słów kwiecistych, jak ogrody.
Aromat mięty rozpyl we dnie,
dodaj czereśni lepką słodycz

i koszyk pieszczot wsyp do wierszy.
Nim fiolet wrzosów zadrży w łąkach,
nim z letnich szlaków zejdzie księżyc
chcę w twoją miłość się zaplątać.

15.06.2013 r.

Czytany: 452 razy


=>