Słowa
Słów coraz więcej leży między nami,
wzrastając murem martwego milczenia,
nabrzmiałych złością, napęczniałych łzami,
przenikających normalność istnienia.

Eris rozpala emocje niezdrowe,
a my, choć bólu zadawać nie chcemy,
znowu szermierkę zaczynamy słowem,
katując miłość groźbą anatemy.

I coraz trudniej juĹź o przeprosiny,
kiedy dni w ciszę zamknięte słowami,
i coraz bardziej sami się budzimy,
w gordyjski węzeł uczuć zaplątani.

Czytany: 319 razy

R E K L A M A

=>