Księdzu Jerzemu


Kiedy bestialstwo w mundurach moro
Ulice kraju nam zalewało
A ludzi tłukło i zabijało
Napis MILICJA świecił z przekorą.

Pałką wybito nawet amory
I zakochanie i serca drżenie
Miłosne lęki oraz marzenia
Człowiek szedł błędny i był też chory.

Kościoły wówczas były ostoją
Godności, wiary o jutro lepsze
I dzisiaj szatan to nie podepcze
Nadzieją jesteś- nie tylko moją.

A kiedy pętla szyję twą dzielną
Dusiła wolno oraz wytrwale
Bo zdusić również chciała i wiarę
Dusza zyskała moc nieśmiertelną.

Ona nad krajem dziś się unosi
Z wodnej kipieli w niebo wzleciała
W promieniach słońca już zajaśniała
Boga o litość dla Polski prosi.


Czytany: 157 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: