Rocznica bitwy pod Grunwaldem


Stoję na skraju bliskiego lasu
Równinę widzę tu ogromniastą
I cofnąć muszę również się w czasie
Światło wolności prawie przygasło.

W lesie lud żmudzki, ruski, tatarski
Odziany w skóry, z dzidami w dłoniach
I przy nim konie parskają dziarsko
Słońce już wstaje na nieboskłonie.

Wnet się wynurza z mgielnych odmętów
Krzyżowy rycerz, co w zbroi bieży
Z łuną pożarów, ciąć mieczem chętny
Papież nakazał, utwierdził w wierze.

Już cały Zachód pod znakiem krzyża
Stalowe zbroje błyskają śmiało
Miecze i włócznie lot swój obniżą
Chwalić Chrystusa głosów niemało.

Jagiełło patrzy i wąsa kręci
Przyjąć jest chętny posłów z mieczami
Trudno wymazać dzisiaj z pamięci
Pychę? Pokorę? Bój niebywały

Zaraz się będzie toczyć - okrutny
A polski rycerz krwią ubroczony
Niejedno ramię zbrojne też utnie
Jungingen poległ- już zwyciężony.

Czytany: 215 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: