Dom wybuduję...
Dom wybuduję z drugiej strony tęczy -
słoneczny azyl, uczuć naszych puklerz,
w którym się szczęściem każdy kąt rozdźwięczy,
tylko mi uwierz.

Ściany miłością przeczystą wypiętrzę
i zwieńczę marzeń zbłękitniałym niebem,
na zaufania opoce najświętszej,
lecz bądź mi chlebem.

Bo dom, to nie są tylko puste mury -
to człowiek zwykły w upadkach i wzlotach,
więc nie przesądzaj dziś niczego z góry,
tylko mnie kochaj.

Czytany: 285 razy

R E K L A M A

=>