Przeorysza


Patrioty jak rakiety z ogonem ognistym
czasem w klasztor uderzają jest to oczywiste
przeorysza dumnie leży na dużym fotelu
konny rycerz wnet przybieży i rzeknie niewielu

miało szczęście dziś zobaczyć twe powiewne szatki
może pewno się podnieci majteczkami w kratkę
leżę sobie jak ta łania być może pokażę
w ciszy celi o świtaniu o czym rycerz marzy

lecz go najpierw dziś opluję ironią dobiję
wierszyk paszkwil przyszykuję wtedy go pokryję.

Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: