Chwila
Płomyczek świecy bursztynem się jarzy
na lampce wina, gdy do ust ją zbliżasz,
i ciepłym blaskiem maluje na twarzy,
drżący w melodii półcieni, makijaż.

Ponad stolikiem podajesz mi dłonie,
z których smak szczęścia pocałunkiem spijam,
a noc, dotykiem rozmodlona, chłonie
ulotność trwania rajskiego motyla.

Świat gdzieś odpływa w jednej chwili mgnieniu,
realność znika w bezbrzeżnym zachwycie -
już nie pamiętam o jego istnieniu,
bo w twoich oczach teraz moje życie.

Dziś, gdy powieki lekko tylko zmrużę,
przeszłość uparcie wspomnienia rumieni,
aż czas przystaje, przecząc swej naturze,
by wskrzesić wczoraj z wystygłych kamieni.

Czytany: 484 razy

R E K L A M A

=>