Kapuśniaczek
Obiecywał maj gruszki na wierzbie,
uwierzyłam, choć strasznym jest trzpiotem.
Słońce w burych zasłonach dziś drepcze,
szpak ubrany w zmokniętą kapotę.

Niebo gęste od smutków i westchnień,
myśli brodzą mi w gęstych kałużach;
czy rozbłyśnie w nich wiosna raz jeszcze,
promień w strofach znów wiersz porozchmurza?

A myślałam, że będzie inaczej;
radość zmilkła w nostalgii zaułku...
Chcesz? Ugotuj mi dziś kapuśniaczek
z twoich ciepłych jak sen pocałunków.

3.05.2013 r.

Czytany: 438 razy


=>