ty
TY
zapukałem do twego radosnego serca
i zerwałem dostojną
niewinność
ściągnąłem z ciebie sukienkę
wstydu
obnażyłem twoje myśli...
wnętrze i inność

twe ciepłe ciało okryłem pocałunkami
mego pragnienia
muśnięciem spijałem z nabrzmiałych warg
twoje słowa zachęty
utopiłem się w otchłani...
zieloności twoich oczu
niecierpliwie spragniony czekałem
chwili...
twego spełnienia
jak herbacianej na orzeźwienie mięty

jedwab twego westchnienia muskał
moje żądze
z każdą chwilą zapomnienia
w ekstazie

pochłaniała mnie
euforia gwiezdnych uniesień
twej wilczej namiętności
i ...
spełnienia niemoralnych
marzeń

twój szept był jak strumień poezji
sączący w me sny
miłość
sny o szczęściu...
szelest kropli deszczu uderzających
o szyby
potęgował pulsowanie
naszych splątanych ciał
ich subtelną ...
zawiłość

nieskończoność naszych westchnień
była...
... jak ciepły piasek
złocistej
plaży nad brzegiem wyuzdanego
oceanu...
oceanu naszych dzikich myśli
w błękicie zachwytu nad naszą miłością
wolną i niezawisłą

odeszłaś
nagle ...
gdzieś w niezapomnienie
w smutek i tęsknotę

odeszłaś z zapachem
twego podniecenia

odeszłaś za choryzont moich myśli...
zostawiłaś tylko wspomnienia
a może
aż wspomnienia...
i sny
a krople deszczu stukają ciągle o tę
samą szybę....

eugmar.

Czytany: 324 razy


=>

Najnowsze
















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ