Zbożowa pelnia




Kołyszą się zboża ściany
wysoko głowy unoszą
falują w słońcu łany
złociste kłosy strosząc

wielkie ziarna kieszenie
monety złote brzęczące
dojrzałe pełne jęczmienie
a w nich ziarenek tysiące

zboża warkocz dojrzały
sypie ziarno jak brokat
rozrzuca niczym strzały
swoje skarby z wysoka

buszuje bociek dziobaty
dłubie małe ziarenko
plewy niczym dukaty
spadają na ziemię miękko

zbożowa nadeszła pełnia
urocza prawdziwa sielanka
pora żniw nowa kolejna
będzie chleb i owsianka.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 237 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: