Nie dam za wygraną




I zabiorę do siebie szybciutko
wszystkie dobre i ciepłe fluidy
i uczucia z pozytywną nutką
by budować szczęścia piramidy

i pochowam je po zakamarkach
poupycham głęboko w kieszenie
zwinę passę aby ta figlarka
w motku zła znalazła schronienie

i zaleję mocne fundamenty
zło nie ruszy tak silnej podstawy
pech przegonię i smutek natrętny
zawsze los już mi będzie łaskawy

i nie puszczę nie dam za wygraną
zamknę mocno i gwoździem przybiję
pozytywna wieczorem i rano
tylko po to oddycham i żyję.

L.Mróz-Cieślik-AUTORKA

Czytany: 316 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: