"Pożegnanie"


          Pożegnanie
      Ten wiersz dedykuję Przemkowi Brzozowskiemu

Uczę się żyć bez Ciebie
minuta po minucie.
Miało być jak w niebie. –
Teraz chciałabym uciec.

Pisałam niedawno list,
a może opowiadanie.
Opowieść nie chciała przyjść.
Kto wyjdzie mi na spotkanie?

Ofiarą moją dla Boga
jest duch skruszony.
On mnie w wierności zachowa,
co wiecznie siedzi na wysokim tronie.

Przyjaźń niejedno ma imię,
lecz jest czymś dosyć trudnym.
Trzeba widzieć, jak Bóg widzi.
On brzydzi się sercem obłudnym.
                                                       Czw. 11.04.2013 6:16
                                                         Jelonki my room next to the bed


Czytany: 136 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: