Problemy


Problemy ciągle nas przytłaczają,
Niemal do szału doprowadzają.
Wiecznie na głowę coś nam się zwala,
Bywa i nawet że z nóg powala.

Najbardziej chyba wredne choróbsko,
Ciężko jest podnieść swe chore dupsko.
Gdy w twarz naplują też problem wielki,
Dać wtedy w ryja czy pograć w bierki?

W pracy pensyjkę nam upierdzielą
I między sobą gdzieś tam się dzielą.
Rodzina też się nagle odwraca,
Bo być zazdrosnym tak się opłaca.

I tych problemów zawsze przybędzie,
Będzie się żyło w takim obłędzie.

09.04.20103 r.

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 210 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: