Zawładnęła mną


szepnęła mi noc na ucho
pragnie bym dobrze spała
jest moim dobrym duchem
i będzie o mnie dbała

jednak bezsenność w sidła
ostatnio mnie pochwyciła
tak opętała aż zbrzydła
jej wielka potęga i siła

już nie pomaga praca
i żaden większy trud
na boki się przewracam
choć wcześnie padam z nóg

A jednak wróciła zmora
i zawładnęła zmysłami
przychodzi spania pora
to ona buszuje nocami

Co zrobić..parzę ziółka
i miód popijam z mlekiem
czyżby tylko pigułka
była jedynym lekiem.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 262 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: