Psotne konie


Tiger i Szer- khan dwaj psotnicy
Dziś rządzą stajnią jak ta lala,
Jeden naucza, drugi smyczy
I bele słomy na dół zwala.

Czarna potężna kolubryna
Która kopytem drzwi otworzy,
Nie baczy na mą smutną minę
Ani nie myśli się ukorzyć.

A wałach co ma nozdrza mokre
W mig pojął sztukę otwierania,
Na chrapkach wprawdzie ma krwi krople
Lecz wcina słomę na śniadanie.

Spójrz panie - ja tu w boksie stoję
Wprawdzie nie swoim ale cudzym,
Co dzisiaj zjadłem to jest moje
Więc proszę bardzo się nie łudzić...

Czytany: 224 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: