Pewna broń

Zdybawszy Jaga w śpiączki Kupidyna:
"Już mi nie będzie straszna ta dziecina!" -
Rzekła, a w tym mu strzałeczki ukradła;
A on ocknąwszy, że go broń odpadła,
Płakał, ale go matka tak tuliła:
"Wróci-ć się zguba, Jagusia-ć to skryła,
A ona nie dba o strzał twych rabunek:
Oczy, twarz, usta - to, to jej rynsztunek."


Czytany: 895 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ