Słoneczne mrugnięcie
W deszczowych zasłonach dzień z nocą splątany,
sine mgły rozwiesił na uśpionych drzewach,
strofy mi utknęły w chmurach ołowianych,
bezkresną nostalgią poranek dziś ziewa.

Wszystkie słowa w smutnym staccato zamknięte,
nabrzmiałe wilgocią, zaciągnięte w szarość,
chciałam je rozchmurzyć promienistym wersem,
skroplone etiudy w myślach powracają.

Wiatr już się zlitował, bladość mgieł rozciąga,
mokre rymy muska, zmienia partytury,
słońce puszcza oko, do ciebie zaglądam
i powiem, że kocham, po raz nie wiem który... 

3.02.2013 r.

Czytany: 521 razy


=>