Oda do prawdy
Ona jest jak ten ogień,
Jedna iskra wystarczy aby ją rozpalić,
Ona jest jak ta poĹźoga,
Pochłania, boli, pali,
Ona jest jak ten płomień,
Po niej jedynie pozostają zgliszcza,
Ona naszych nie potrzebuje pozwoleń,
Aby z brudu serca oczyszczać,
Ona jest tym chlebem,
Co nas nakarmi wśród głodu,
Ona jest ojca gniewem,
Co latorośl prostuje za młodu,
Nim się stanie drewniała,
Bez kierunku i opieki skrzywiona,
Nim się stanie skamieniała,
Bez pomocy i troski zostawiona.
Ale chleb nawet najwspanialszy,
Z mąki najbielszej, z żyta przedniego,
Gad może zepsuć najzuchwalszy,
Gdy jadu doń doda kroplę zatrutego.
Wystrzegajmy się więc każdej trucizny,
Bo nas w ciemne tylko poprowadzi doliny,
Między piaskowymi pochowa mielizny,
Choć na niebieskie miała wieść wyżyny.
Jak ta ścieżka co miast do Arkadii,
Pieśniami opiewana, słowami wielkimi,
Nie doprowadziła nikogo, bo wszyscy upadli,
I się słowa pomnikami stały nagrobnymi,
Wielkimi i pięknymi,
Ku chwale tych, co z hymnem szli radosnym na ustach,
To im pozostało, czego są godnymi:
Tylko kamienie i cisza pusta.
Czy dalej sumienie ciemiężyć,
Czy może hołd jej oddać?
Wyrzec ją – to zwyciężyć,
Zaprzeczyć – to się poddać.
Czy dalej być niewolnikiem,
W tym błazeńskim pochodzie,
Czy ciszę powstańczym przerwać w końcu krzykiem,
Czy iść, z czołem spuszczonym, przy milczącej zgodzie?
Czy dumnie pierś wypinając, niczego się nie bojąc,
Iść, gdy inni stoją, iść, w glorii błyszcząc blasku,
Czy głowę opuszczając, odwróconym stojąc,
Czy pogrzebanym dać się zostać w piasku?
Czy w żelaznym przeznaczenia znalazłszy się uścisku,
Dalej drogami podążać fałszywymi?
Czy kląć się na Boga przed Świętego obliczem Oficjum,
Słowami: <tylko prawda uczyni nas wolnymi>?

Czytany: 255 razy

R E K L A M A

=>