W twojej kieszeni
Poranek wstaje wśród mglistych ziewów,
za oknem pejzaż poniżej zera,
kalendarz utknął w brudnawym śniegu,
nie chce drzwi wiośnie jeszcze otwierać.

A ja tak pragnę zmarznięte ręce
ogrzać przez chwilę w twojej kieszeni,
by wiatr nam nie grał lodowym scherzem,
marcową nutą świat rozzielenił.

Może niedługo nieśmiałe ciepło
rozwieje chmurną szarugę myśli,
w twojej kieszeni dłonie nie zziębną,
nim się promieni rozpocznie wyścig.

16.02.2013 r.

Czytany: 454 razy


=>