Odwilż
Zwyczajna polna wiejska droga
Częściowo żwirem utwardzona
Kopcami śniegu obłożona
Dziś nią nie przejdziesz suchą nogą.

Z góry potoki wody płyną
I rozlewają się szeroko
Woda po kostki jest głęboka
A grudki żwiru pod nią giną.

Bulgocze, szumi jak ulewa
W górze wypływa z warstwy śniegu
Rozpęd swój bierze tu z rozbiegu
W malutkie stawy się rozlewa.

Gałęzie sosen połamane
Opływa potok bulgoczący
On płynie szybko i jest rwący
Jakbyś odkręcił w górze krany.

Czytany: 280 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ