Kobieta. Erekcjato


Pomyśle Boga
Tworze szatana
Twa smukła noga
Wabi od rana.

Prężysz swe piersi
Biodrami kusisz
A ja w tym wierszu
Kochać cię muszę.

Pożądam ciało
Rozgryzam wargi
Ciągle ci mało
Jęki i skargi.

Gwieździste noce
Piękne poranki
A ja się pocę...

Pozmywaj garnki!

Czytany: 409 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: