Na rozdrożu


Stojąc na rozdrożu co zrobić można,
którą pójść drogą, czy iść z ostrożna?
A może zdać się na los łaskawy,
który tak często ma...smak gorzkawy?

Jak mu zaufać?Pójść jego śladem?
Czy będzie on bardzo dobrym przykładem?
Myślę że wyjścia i tak nie mam
-bierzmy od losu to co kochamy.

01.10.2012

autor: mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 341 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: