Rozkosze blokowiska


Dziś drzwi od klatki są otwarte
I śnieg tu wpada nieustannie
Widoki na porządek- marne
Wahacz zepsuty i zatarty.

Kontakt nie działa. Światła nie ma
W nocy w calutkim wiatrołapie
I tylko błotem tutaj chlapie
Butów podeszwa - całkiem niema.

Światło się pali w dzień na klatce
Aż przy kontakcie bolą palce.

Podłoga całkiem jest zasłana
Stosem ulotek podeptanych
I przez nikogo nieczytanych
Codzienny widok tutaj z rana.

A w skrzynce białej- tej pocztowej
Stosy rachunków są gotowe.

Czytany: 261 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: