Morsztyn_Jan_Andrzej - Na_balwierza .: Wierszoteka Ibki :.

Na balwierza

Kogo świat mierzi, kogo zdrowie boli,
Niech się u Czopka cyrulika goli:
Niż się rozgości i niż zgrzeje wody,
Połowa włosów przybędzie do brody,
I niż drugą część namydli, oskrobie,
Już ogolona poroście w tej dobie.
Jak pocznie skrobać i włosów przerzedzi,
Nie wie, co jest ból ten, co mu dosiedzi
Nie tak się rzeżą opili masłokiem,
Nie takim ciągną bańkami krew stokiem,
Nie tak zawłoki, nie tak apertury,
Jak jego bolą po jagodach dziury.
Ledwie by godzien strzyc żmudzinom grzywy
I uszy - i to, jeśli koń cierpliwy.
Te, co widzicie, rany po mej brodzie,
Nie inszej one przyznajcie przygodzie,
Nie kot podrapał, nie żona pobiła,
Nie zła choroba krostą poznaczyła,
Ani przy kuflu, ani z krwawej bitwy
Odniosłem, ale od balwierskiej brzytwy.
Nie masz nad kozła sztuczniejszego zwierza:
Brody nie goli, bojąc się balwierza.


Czytany: 715 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ