Szafa
wypluwała całe życie
przepastna
sekretna
tyle przeleciało przez nią

przeleżało
czasem krótko
niektóre do dzisiaj

strach pomyśleć
ile bezguścia
braku tolerancji

powtykane
niepotrzebne
zapomniane

smutno skrzypiała
zamykana kolanem ufała
klucz zardzewiał ze strachu
że wybebeszą

Czytany: 195 razy

R E K L A M A

=>