Magia słowa
Tak trudno czekać dziś na wiosnę,
gdy czysta biel milczeniem chłodzi,
resztka nadziei, trochę wspomnień
u schyłku dnia w purpurze godzin,

kwiat zasuszony magią lata,
w nim zapach słońca, wiatru szelest,
okruchy ciepła w strofy wplatam,
gdy mroźny świt za oknem dnieje.

Dam tobie jasnych dni błękity,
na grządkach myśli wzejdą maki,
słowik zaśpiewa nam przed świtem,
dzień się w kolorach znów zatraci.

Tak mówisz, że to niemożliwe,
poranki grzęzną w mgieł w firanach,
więc usiądź przy mnie trochę bliżej
i cicho szepnij mi – kochana...

11.01.2013 r.

Czytany: 832 razy


=>