"Bój i baszta"


          Bój i baszta
      Ten wiersz dedykuję Panu profesorowi Krzysztofowi Koehlerowi
      z okazji imienin


      Motto:
      „Robię to kolokwium Państwu po to, abyście Państwo powalczyli, polegli, zmartwychwstali” I 2004

Jest baszta, my żołnierze
w zwykłym polegliśmy boju.
Na odwagę zdobyło się niewielu.
Walczyć - …. – zmartwychwstać próbować.

Z baszty dostrzegłem wojsko,
wojsko inne, co przyszło na zwiady.
Tu jakiś wojownik płacze gorzko,
bo zastęp swój niestety zdradził.

Boju żołnierski, boju chwały,
tam dobosz w bęben jeszcze dmie,
a ty tak jesteś bohaterski i wspaniały,
że nikt z walczących powie: „Mi jest źle”.

Zwyciężaj zawsze ze znakiem krzyża,
w podróży swej Krzysztofa wspomnij imię.
Kto z Bogiem swą przygodę rozpoczyna,
ten wie, że w niej mimo trudów nie zginie.
                                                Śr. 25.07.2012, 8.30
                                                my room next to the bed


Czytany: 113 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: