&quote;Pech chciał...&quote;
          Pech chciał…

      Ten wiersz dedykuję Karolowi Wiśniewskiemu

Karolu, cóż za nieszczęście,
że wtedy poszłam do kaplicy.
Twoją przyjaciółką jestem,
zakłócam Twoją ciszę.

Bez mojej obecności
miałbyś dwa lata spokoju.
Wspólnie witaliśmy Gościa,
co przyjechał aż z Krakowa.

Przyjaźń to nie tylko dar,
ale także ustawiczna praca .
Wtedy zdobywamy w niebie skarb,
gdy otwieramy serca nasze.

Nazwałam Cię Osiołkiem,
poważnie czy na żarty?
Obyś dorósł do świętości,
jak czasem jesteś uparty.
                           Pn. 17.12.2012 9:42
                            my room next to the bed

Czytany: 216 razy

R E K L A M A

=>