***(Wieczór ściele myśli)
Wieczór ściele myśli purpurowym wersem,
wiatr szarpie gałęzie w fioletowych cieniach,
księżyc zza firanki snuje strofy srebrne,
kalendarz z szelestem kartkę już wymienia.

Szron za oknem pokrył wszystkie dzienne sprawy,
a tak chciałam wiosnę do wiersza powplatać,
grudzień znów zaszalał mrozem niełaskawym,
kałuże zasnęły w lodowatych kwiatach.

Zanim czas nakreśli nowej doby pętlę,
cicho tulę szepty i z tobą rozmowy,
marzenia wracają po dziennym zamęcie -
mróz zelżał... choć ranek wstał dzisiaj zimowy.

29.12.2012 r.

Czytany: 962 razy


=>