CZAR SYLWESTROWEJ NOCY
Gdy w blasku rakiet północ wkroczy i mnie zastanie znów samotnym
Wtedy zobaczą moje oczy jak w chmurach zwiewnie i ulotnie
Pędzą tabuny cudnych koni w pożodze niebios oszalałe
A wtedy stanę na balkonie i dusza moja zabrzmi cwałem.

Koni srebrzystych fioletowych które wysoko gdzieś na niebie
Jak na parkiecie ludzkie głowy swobodnie płyną widzą siebie
Wirując w tańcu sylwestrowym są coraz bliżej i daleko
Potrafią oddać oczu mową że w szczęściu płyną tak jak w rzece.

Wtedy mą duszę roztarganą muzyka kopyt uspokoi
Zasnę na pewno gdzieś nad ranem głaszcząc twą kibić swoją dłonią
Bo wtedy będziesz tak daleko i jednocześnie może blisko
Że szczęście porwie nas jak rzeka a wtedy damy z siebie wszystko.

Czytany: 588 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ